W dniach 26-28 września odbyła się szkolna wycieczka do Zakopanego. Wraz z czteroosobową delegacją z Niemiec, wyjechaliśmy wcześnie rano spod naszej szkoły. Celem tej podróży był ośrodek turystyczny w miejscowości Sucha Woda. Po drodze zatrzymaliśmy się w EnergyLandii- największym parku rozrywki w Polsce, znajdującym się w Zatorze. Na miejscu mieliśmy aż pięć godzin do dyspozycji, a i tak zabrakło nam czasu na wypróbowanie wszystkich dostępnych atrakcji. Następny przystanek był, oczywiście, w restauracji McDonald’s, bez którego nie obejdzie się na żadnej wycieczce. Do ośrodka dotarliśmy około godziny 21, gdzie powitano nas obiadokolacją, po której odbyło się spotkanie z rodowitymi góralami, wraz z nauką tańca góralskiego.

Następnego dnia, po śniadaniu, pojechaliśmy zobaczyć skocznię narciarską, a następnie do Zakopanego, gdzie mieliśmy czas wolny na Krupówkach. Około godziny 16 przyjechaliśmy na basen „Terma Bania” w Białce Tatrzańskiej, gdzie przez dwie godziny wygrzewaliśmy się w wodach termalnych. Po powrocie do ośrodka, czekały na nas trzy wozy zaprzęgnięte po dwa konie. Na każdym pojeździe paliła się pochodnia. Udaliśmy się nimi na przejażdżkę po okolicy i po lesie. Było ciemno i mroczno, a uczestnicy wycieczki dodatkowo pogłębiali to wrażenie, opowiadając straszne historie. Jednakże, ta atmosfera została przełamana, kiedy zaczęliśmy śpiewać różne piosenki. Wróciliśmy w dobrym humorze, akurat na ognisko z kiełbaskami. Nie obyło się bez tańczenia „belgijki”, który to taniec bardzo spodobał się naszym kolegom z Niemiec. Tego samego wieczora zorganizowano dyskotekę z konkursami. Trzeci i ostatni dzień wycieczki także był nie bez atrakcji. Z samego rana spakowaliśmy się i opuściliśmy pensjonat, jadąc do Czorsztyna, gdzie znajduje się zamek węgierski. Po drodze zatrzymaliśmy się w chacie góralskiej, gdzie można było kupić naturalne i świeże oscypki. Na miejscu, przewodniczka opowiadała nam o historii zamku, jego legendach oraz o panujących w nim rodach. To w tej właśnie twierdzy więziono słynnego Janosika, a film o nim był kręcony w jego lochach. Po zwiedzeniu czorsztyńskiego zamku, zobaczyliśmy zaporę na rzece Dunajec- największą zaporę w Polsce, która już nieraz uratowała okolicę przed powodzią. Następnie udaliśmy się w drogę powrotną do Wieruszowa, gdzie dotarliśmy późnym wieczorem, zmęczeni, ale pełni wrażeń.

Wycieczka do Zakopanego